Wyniki na żywo

computer-2242266_1920

Z pamiętnika nowicjuszy

Z pamiętnika nowicjuszy

Autor: Małgorzata Wachowska

Jest sierpień 2018 roku. Na jednym z poniedziałkowych turniejów  o nazwie „Pierwszy Krok” odzwierciedlającej nasze aktualne, także i dzisiejsze, umiejętności brydżowe dowiadujemy się o rozpoczynającym się niebawem Grand Prix Warszawy. Znajomi pytają, czy będziemy. My, „młodzi i gniewni”, myślimy: dlaczego by nie?

Oboje nie za bardzo zdajemy sobie wówczas sprawę co oznacza hasło Grand Prix, co się za tym kryje. W brydżu sportowym zaledwie raczkujemy, jeżeli w ogóle tyle…

Nasza przygoda z tą dyscypliną zaczęła się niespełna dwa lata wcześniej. Zdążyliśmy odbyć kilka kursów, zaczynając, po bożemu, od licytacji naturalnej. Jesteśmy na etapie przechodzenia na wspólny język. Co oboje nas kosztuje dużo potu i łez. Chwytamy się każdej możliwości nauki brydża sportowego. A to kursy, a to wyjazdy szkoleniowe. A tam nauka Multi, dwukolorówki, podwójnego check backu. Wszystko się plącze w głowach, miesza, myli. Dla kilku konwencji udało nam się opanować dwie pierwsze odzywki, ale dalej dziura, zupełny black out.

Ledwo rozpoczęliśmy uczęszczanie na poniedziałkowy „Pierwszy Krok”, ale śmiało podążamy na Grand Prix, na którym zagraliśmy kontrakt na najmniejszej liczbie posiadanych wspólnie atutów. Nie dodam, że jak do tej pory, bo to zdaje się być rekord nie do pobicia.

Licytacja, z jednymi z mistrzów, jak się później okazało zakończyła się kontraktem 5 karo. W posiadaniu jedynego atuta byłam ja, a był to król.

A jak do tego doszło? A tak jak na leszczy, a może bardziej leszczynę, przystało.

Licytacja przebiegała następująco:

My na WE

W EN E S
1♠ 3
4 4♠ 5♣ pas
5 ?

No to pas, skoro partner dwa razy upiera się, że chce grać w kolor zgłaszany przez przeciwników.

Wist w karo. Wykładam dziadka. A wistujący z szerokim uśmiechem zwraca się do rozgrywającego – mojego partnera – „no to sobie w tym rozdaniu nie poprzebijasz”.

A rozkład jest następujący:

98
842
J75432
107
AQ652 KJ743
QJ109 AK
K
AQ54 J9864
10
7653
AQ10986
K3

Idzie wielki szlem w piki 🙂

Jak się zapewne domyślacie, wy mniej i bardziej wytrawni brydżyści, nie było to ani pierwsze, ani tym bardziej ostatnie zero odnotowane przez naszą parę w grze maksowej. Ale za to pamiętamy je do dzisiaj i pewnie długo jeszcze będziemy pamiętać 😉

Najnowsze

1 maja 2022

Kategorie

Archiwum