Wyniki na żywo

typewriter-3711590_1920

Miłość i brydż: Warszawa, ja i ty

Autor: Olgierd Rodziewicz-Bielewicz

„I nic mi już nie trzeba
Warszawa, ja i Ty …,”  słowem rzecz o eskapadzie do Stolicy.

Mamy sentyment do Warszawy: z okna widok na Marszałkowską i miejsca, które kojarzą nam się miło z czasami, gdy tu mieszkaliśmy na stałe…

Niemniej … porozmawiajmy krótko o brydżu. Zobaczcie, taka miniaturka:

6

1096532 
52
A643
10
AKQ8
10QJ84
Q95J1072
AJ7532  K964  
 J74 
AK9732
K8
Q8

Po licytacji:

NESW
pas1 2 ♣
2paspaspas

Link do rozdania

Gracie z ręki N 2 pik. Wist w trefla i teraz przeciwnik gra trzy razy w pika i trefla (E wyrzucił dwa trefle i dołożył, króla, zagadka ile miał trefli?).

Założę się, że w turnieju na maksy, nikt nie będzie się długo zastanawiał i postawi na podział kierów 3-2, grając dwa razy kiera, przebijając za trzecim razem i inkasując 140 za dziewięć lew.

Niemniej jeśli gracie w meczu, warto wygrać kontrakt i zrezygnować z nadróbki. To piękne rozdanie, aby pokazać różnicę w obu dyscyplinach. W turnieju robimy, wszystko, albo prawie wszystko dla nadróbek (w tym przegrywamy „czapy”), a meczu wszystko, aby zrealizować zapowiedziany kontrakt.

Widzicie rozkład, więc myślę bez trudny znajdziecie linię rozgrywki gwarantującą osiem lew.  No tak, przebijamy i gramy kiera dołem (oddając lewę). Potem przebijamy trefla w ręku lub bierzemy karo w ręku, a dalej gramy 3 razy w kiera (ostaniem razem przebijamy). Dochodzimy do stołu karem i mamy dwie wyfortowane blotki kier.

Ja rozgrywając ten kontrakt w meczu, bezmyślnie zagrałem kiery od razu z góry i rzecz jasna przegrałem. Wstyd na całą Warszawę! Tak zawsze się kończy bezmyślność i automatyzm. Mówię swoim partnerom wolniej! A mnie ta rozgrywka zajęła dziesięć sekund ☹.

Ale to nie wszystko, co robi z takim rozdaniem ekspert? On sprawdza, czy nie można połączyć obu wariantów!

I tutaj mój kochany ekspert, jak tylko wsiedliśmy do samochodu zadał pytanie: „Ja rozumiem, chęć nadróbki, ale dlaczego przedtem nie zagrałeś atuta?”  Poczułem ukłucie bólu. Wiedziałem, że za tym pytaniem coś się kryje…

Zobaczcie! Jak kiery dzielą się 3-2, to nadróbka i nic się nie zmienia.  A jak się nie dzielą, to obrońca, który był posiadaczem krótkości pik, musiał już dwa razy wyrzucać i teraz musi wyrzucić raz jeszcze!!! Słynny przymus, w ciekawym wariancie.

Kiera nie może wyrzucić (bo to daje od razu 9 lew), więc musi wyrzucić karo! Niby na razie nie daje to nam bezpośrednio lew, niemniej, gdy gramy kiera i  W nie dokłada, to po prostu gramy kara z góry i zostaje nam forta karo i atut!